Historia Zboru Kościoła Ewangelicko-Metodystycznego w Kielcach

I. Okres II wojny światowej oraz okupacji niemieckiej.

Początki działalności misyjnej Kościoła

Działalność misyjna Kościoła Metodystycznego na ziemi świętokrzyskiej rozpoczęła się w ostatnim roku II wojny światowej, latem 1944 roku. Praca ewangelizacyjna zapoczątkowana została przez ówczesnego Superintendenta Kościoła ks. Konstantego Najdera oraz ks. Lucjana Zapertego, którzy wspierani przez pastorów Brunona Raszkiewicza, Stanisława Słotwiński oraz Mieczysława Ostrowskiego dotarli do Chmielnika oraz do wielu innych okolicznych wsi, gdzie odbywała się kolportacja Pisma Świętego oraz innych chrześcijańskich materiałów po domach oraz w różnych miejscach, gdzie spotkać się można było z mieszkańcami. Dla nich organizowane były polowe nabożeństwa Słowa Bożego na które od czasu do czasu zaglądali także działający na tych terenach okoliczni partyzanci.

II. Okres po II wojnie światowej:

Pierwsi członkowie wspólnoty

Regularna i pełna poświęceń praca ewangelizacyjna zaczęła przynosić pierwsze owoce, poruszeni i przemieni Słowem Bożym ludzie gromadzili w swoich domach innych chętnych do udziału w modlitwie i rozważaniu Słowa Bożego. Szczególną aktywność przejawiali w tej duszpasterskiej służbie Jan i Maria Czerwińscy oraz Stanisław i Aniela Karczewscy, którzy razem ze swymi dziećmi stworzyli zręby przyszłego metodystycznego zboru oraz zostali pierwszymi członkami, nowo tworzącej się wspólnoty metodystycznej w Chmielniku. Ich zaangażowanie i trud ewangelizacyjny promieniował nie tylko w samym Chmielniku, ale także stawał się dobrym świadectwem w innych okolicznych wsiach, a szczególnie takich miejscowościach jak Podstoła i Dezyderów.

Działalność do roku 1956 – zakup budynku

Po dwóch latach dynamicznie rozwijającej się służby ewangelizacyjnej Kościoła, jesienią 1946 roku, Rada Kościoła Metodystycznego podjęła decyzję o zakupie wybranej posesji w Chmielniku przy ulicy Kieleckiej 6, która odtąd miała służyć metodystom jako miejsce ich zgromadzeń i nabożeństw, które często zgromadzały pokaźną grupę swoich sympatyków. Takie właśnie były początki nowo tworzącej się parafii metodystycznej w Chmielniku.

Pierwszym, lokalnym kaznodzieją metodystycznego zboru w Chmielniku zostaje brat Józef Harzyński, który był aktywnie wspierany przez swoją żonę Katarzynę Harzyńską usługującą przez kilka lat jako organistka parafialna.

Działalność w latach 1956-1989 – czas wielkiej próby

Po kilku latach spokojnego rozwoju tej młodej wspólnoty spadły na nań pierwsze trudne doświadczenia i próby. Jedna z najtrudniejszych i najbardziej bolesnych była śmierć siostry Katarzyny Harzyńskiej w 1965 roku. W pamięci członków parafii zachowały się dramatyczne wspomnienia z uroczystości pogrzebu zmarłej siostry Harzyńskiej. Nieoczekiwanie orszak pogrzebowy z trumną śp. Katarzyny Harzyńskiej został zakłócony przez pewną grupę wrogo nastawionych do metodystów katolickich mieszkańców Chmielnika, którzy zablokowali drogę orszakowi pogrzebowemu i uniemożliwili dalsze odprowadzenie zwłok na pobliski cmentarz. Trzeba było wezwać policję, która uspokajała wzburzony tłum i umożliwiła dokończenie uroczystości pogrzebowych. Dzięki interwencji policji ś.p. siostra Katarzyna Harzyńska została pochowana na cmentarzu w Chmielniku.

Niestety te tragiczne wydarzenia wywarły swoje negatywne piętno na psychikę jej męża, brata Józefa Harzyńskiego pełniącego wtedy przywódczą rolę tej młodej wspólnoty. Po śmierci swojej ukochanej żony, wpadł w depresję i nie był zdolny dalej przewodzić w pracy duszpasterskiej w Chmielniku. W konsekwencji swoich osobistych decyzji, opuścił swoją służbę oraz zrezygnował z członkostwa w Kościele Metodystycznym.

W rezultacie tej nowej i bardzo trudnej sytuacji, w jakiej się znalazł ten młody zbór, bez kaznodziei oraz bez potrzebnego wsparcia ze strony innych współwyznawców zawieszone zostały regularne nabożeństwa. Wkrótce, ustają także inne aspekty życia zboru, aż do takiego stanu kiedy praktycznie metodystyczna działalność duszpasterska w Chmielniku zostaje całkowicie przerwana. Taki stan uśpienia utrzymywał się przez kolejne 6 lat. Jednak posiew rzucony przed laty okazał się autentyczny i nie został całkiem zmarnowany.

Przełom i dalszy rozwój

W roku 1971 pojawia się w Chmielniku pastor Ewa Dolej z Gliwic, która mimo, że pochodziła z okolic Kielc, od okresu międzywojennego mieszkała na Śląsku w Katowicach-Ochojcu. Tam od początku swojej publicznej działalności była bardzo aktywnie zaangażowana w ruchu kobiet, którym przez kilkanaście lat przewodniczyła, piastując funkcję przewodniczącej Komitetu Pracy Kobiet.

Ewa Dolej, wywodziła się z Kościoła ewangelicko-augsburskiego, ale jeszcze przed wojną przystąpiła do społeczności metodystycznej w Katowicach (zapewne w rezultacie działalności misyjnej ks. Konstantego Najdera). Jej zaangażowanie przejawiało się nie tylko w działalności koła kobiet, ale także została bardzo wpływową katechetką.

Po śmierci swego męża, siostra Ewa Dole została diakonisą i była zaangażowana w organizację pracy kościelnej podróżując po Polsce. Wśród licznych miejsc do których zaglądała w późnych latach czterdziestych latach był także Chmielnik pod Kielcami, gdzie powstawał nowy zbór gromadzący sporą liczbę swoich sympatyków. Niestety po tragicznych wydarzeniach związanych z pogrzebem siostry Harzyńskiej wszelka działalność duszpasterska w Chmielniku została prawie całkowicie wstrzymana, niektórzy członkowie tego zboru przenieśli się do pobliskich Kielc.

Siostra Ewa Dolej, nie mogła pogodzić się z taką sytuacją, aktywnie włączyła się w proces ożywienia tamtej społeczności, regularnie odwiedzając lokalnych zborowników, nawiązywała nowe kontakty, organizowała spotkania modlitewne, zachęcała kobiety do angażowania się w życiu i pracy swego lokalnego zboru. Jednocześnie siostra Dolejowa nie przestawała aktywnie uczestniczyć w różnego rodzaju kobiecych służbach, oraz w innych metodystycznych i ekumenicznych gremiach, krajowych i zagranicznych.

Nowy przełom – powołanie nowego kaznodziei

Po kilku latach jej wytrwałej pracy, pojawiają się upragnione owoce, zbór zaczyna na nowo funkcjonować. 22 lipca 1972 roku, podczas Dorocznej Konferencji Parafialnej, członkowie zboru w Chmielniku wybierają na swego kaznodzieję brata Jana Czerwińskiego, oraz powołują do życia nową Radę Parafialną, która aktywnie wspiera swego kaznodzieję, prenumerując pewną ilość egzemplarzy „Pielgrzyma Polskiego” oraz zakupując nowe kancjonały pomocne podczas prowadzenia i organizowania metodystycznych nabożeństw.

Brat Jan Czerwiński pełnił obowiązki pastora w Chmielniku nieprzerwanie aż do 1985 roku. Z relacji wielu członków Kościoła, a także odwiedzających ten zbór duchownych, można powiedzieć, że służba sprawowana przez brata Jana Czerwińskiego w metodystycznym zborze w Chmielniku, cechowała wielka staranność o kaplicę, serdeczna gościnność dla wszystkich przybywających gości w jego domu, gdzie przy znakomitych posiłkach prowadzono wiele debat i dyskusji religijnych, historycznych i światopoglądowych.

Ten ofiarny w swojej duszpasterskiej pracy kaznodzieja, nie tylko regularnie dojeżdżał z Kielc do Chmielnika, ale swoją postawą mobilizował wielu innych członków zboru do większej aktywności i zaangażowania w służbie metodystycznej parafii.

Podczas jednej z wielu duszpasterskich wizyt ówczesnego pastora zboru warszawskiego ks. Witolda Benedyktowicza, dało się zauważyć, że zbór w Chmielniku mając tak dobrych i ofiarnych ludzi ma dobre perspektywy na umocnienie się i dalszy rozwój. Ks. Witold Benedyktowicz zwraca uwagę na umiejętność ciągłego samokształcenia się kaznodziei zboru brata Jana Czerwińskiego, który dużo i chętnie czyta. Najlepszym świadectwem takiej postawy jest jego aktywny udział w różnych ciekawych dyskusjach teologicznych, prowadzonych często przy niedzielnym obiedzie, w których gospodarz dysponujący pokaźną biblioteką w swoim domu mile się wyróżnia. Rozmowa z nim pozwala skonstatować, że książki w jego domu nie służyły jedynie dla ozdoby ale do czytania.

1985 – przeprowadzka do Kielc

Kolejne lata funkcjonowania zboru w Chmielniku, pokazały, że wielu jego członków, ze względów ekonomicznych, braku możliwości znalezienia pracy w Chmielniku, przenosi się do Kielc. Dlatego zapadła wspólna decyzja, aby została zmieniona lokalizacja budynku zborowego z Chmielnika do Kielc. Latem 1985 roku, Zbór przenosi się do Kielc, gdzie na początku odbywały się regularne nabożeństwa w różnych domach członków Kościoła, a szczególnie w domu rodziny Czerwińskich oraz rodziny Karczewskich.

Jednak taka sytuacja nie trwała długo, bo jeszcze tego samego roku, jesienią obecni w Kielcach przedstawiciele Rady Kościoła Ewangelicko-Metodystycznego w R.P. w składzie: ks. Adam Kuczma, ks. Adam Kleszczyński, i ks, Adam Hercuń dokonują zakupu budynku mieszkalnego w Kielcach przy ulicy Małopolskiej 6.

Wraz z tą nową lokalizacją zboru, od 1 listopada, 1985, swoją oficjalną posługę duszpasterską w Kielcach rozpoczyna brat Andrzej Malicki, wówczas student Wyższego Seminarium Duchownego im. Jana Łaskiego w Warszawie oraz Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej.

Nowo zakupiony budynek nie nadawał się do natychmiastowego użytku, wymagał przeprowadzenia kapitalnego remontu, którego się podjął pełniący posługę duszpasterską brat Malicki aktywnie wspierany przez lokalnych członków Kościoła. Remont rozpoczął się bez zbytniej zwłoki, ale w związku z powszechnie występującym w tamtych czasach w Polsce brakiem dostępu do materiałów budowlanych, kapitalny remont tego budynku trwał aż trzy lata. Mimo to, nowo mianowany kaznodzieja zboru w Kielcach, brat Andrzej Malicki skutecznie doprowadził do jego końca. Trzy lata później, w 1988 roku, brat Malicki podczas konferencji Dorocznej w Ostródzie został ordynowany na diakona. Aktu ordynacji dopełnił biskup Francis Schaeffer ze Szwajcarii. Po kolejnych trzech latach pozytywnie ocenionej pracy duszpasterskiej, w 1991 roku, diakon Andrzej Malicki zostaje ordynowany w Warszawie na prezbitera. Tym razem aktu ordynacji dokonał nowo mianowany biskup Konferencji Centralnej Kościoła Metodystycznego Heinrich Bolleter.

Ks. Malicki, jeszcze jako student Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej regularnie dojeżdżał do zboru głównie na niedzielne nabożeństwa. Trwało to aż trzy lata, kiedy 25 czerwca 1988 roku wstąpił w związek małżeński z członkinią zboru w Olsztynku Małgorzatą Pikac. Po pół roku mieszkania w Warszawie przy ul. Mokotowskiej 12, w lutym 1989 roku, małżonkowie przeprowadzili się do Kielc.

Działalność w wolnej Polsce (od roku 1989).

Z inicjatywy ks. Andrzeja Malickiego 8 kwietnia 1990, nastąpił uroczysty akt poświęcenia budynku, którego dokonał ówczesny zwierzchnik Kościoła, ks. Edward Puślecki, przy współudziale ks. Zbigniewa Kamińskiego i ks. Adama Hercunia. Symbolicznego aktu przekazania kluczy do rozbudowanego budynku kościoła dokonał kierownik budowy Pan Franciszek Krawczyk z Kielc.

Początek lat 90-dziesiątych upływa w zborze kieleckim przy jego aktywnym wielorakim w formie zaangażowaniu ewangelizacyjnym, organizowanym między innymi w Klubie Merkury, oraz w Klubie Osiedlowym na Bocianku w Kielcach. Często zapraszano mieszkańców Kielc do kaplicy na projekcje filmów ewangelizacyjnych. Zbór metodystyczny w Kielcach nie bał się wychodzić z dobrą nowiną do mieszkańców Kielc, organizując na głównym deptaku Kielc, ulicy Sienkiewicza, uliczną ewangelizację. Słowo Boże było także głoszone przy okazji koncertów w muszli koncertowej w miejskim parku, na wolnym powietrzu oraz w Domu Środowisk Twórczych w Kielcach.

Ewangelia była głoszona w różny kreatywny sposób, np. w specjalnym autobusie, który był zaparkowany na Placu Wolności, gdzie można było usłyszeć dobrą nowinę, obejrzeć film, posłuchać chrześcijańskiej muzyki, poznać ludzi oddanych Chrystusowi. Sianie Bożego ziarna odbywało się w różnych miejscach i w różny sposób, jak organizowanie wyjazdowych spotkań zborowych do Żabieńca, Borkowa oraz w inne atrakcyjne miejsca pod Kielcami.

Ta praca była kontynuowana aż do konferencji Dorocznej w Warszawie, kiedy w 1997 roku, Ks. Andrzej Malicki został skierowany do służby w zborze Katowickim oraz w Wiśle. W tym czasie obowiązki pastora w Kielcach przejął brat Janusz Daszuta, który wówczas pełnił funkcję miejscowego kaznodziei. Z jego inicjatywy powstała w Kielcach Szkoła Niedziela dla dorosłych, dzieci i młodzieży. Przez rok obowiązki pastora sprawował pod opieką ks. Malickiego. Na konferencji Dorocznej Kościoła w roku 1998 brat Daszuta został przyjęty na próbę. Od tego roku został pastorem probatorem zboru w Kielcach.

18 czerwca 2002 r. brat Janusz Daszuta został ordynowany na diakona podczas Konferencji Dorocznej w Ostródzie przez biskupa Heinricha Bolletera. Cztery lata później, 11 czerwca 2006 roku ks. Janusz Daszuta został ordynowany na prezbitera podczas konferencji Dorocznej w Grudziądzu przez nowo mianowanego biskupa Patricka Streiffa. Do roku 2018 pastor Janusz Daszuta niezwykle aktywnie przewodził zborowi w Kielcach, był animatorem inicjatyw społecznych, charytatywnych. Był pomysłodawcą i realizatorem Wioski Indiańskiej w Zaborzu koło Morawicy oraz współinicjatorem Marszów Pamięci i Modlitwy w rocznicę pogromu kieleckiego. Uhonorowany Srebrnym Krzyżem Zasługi oraz Nagrodą im. ks. Romana Indrzejczyka za działalność przyczyniającą się do rozwoju dialogu i współpracy chrześcijańsko-żydowskiej i polsko-żydowskiej. Zmarł po ciężkiej chorobie 21 lipca 2018 roku. Obowiązki przejął dotychczasowy kurator zboru, Wojciech Ostrowski. Pełni funkcję pastora zboru do dzisiaj.